Umawiałyśmy się z Joanną od wieków-my swoje,a życie swoje.Wreszcie udało nam się spotkac - i to dwukrotnie :-))) Mam nadzieję,że wkrótce znowu się zobaczymy....
Oczywiście Mglista Joanna przygotowała dla mnie niespodziankę -i to jaką! :
Oczywiście Mglista Joanna przygotowała dla mnie niespodziankę -i to jaką! :
Te tkaniny!!! Cudowne! I nici ....i ceramiczne serduszko na lawendę...i druty...i włóczka!!!
Asia,jeszcze raz pięknie Ci dziękuję...
Dodam jeszcze,że moteczki były trzy , ale częśc już przerobiłam :-)))
Dzięki opisowi Maknety (KLIK) i nieocenionym podpowiedziom Bogaczki ( Dziewczyny,bardzo,bardzo Wam dziękuję!!! ) udało mi się wydziergac moją pierwszą i chyba nie ostatnią :-) chustę Gail :
Do "sesji zdjęciowej" Gail zaprosiłam moją Fruzynę ,która znowu jakby obrażona,bo wciąż czeka na czarny sweter ,a sweter nadal na drutach i daleko mu do finiszu....
Jednak nowy ciuszek w postaci chusty spodobał sie mojej kapryśnej Fruzynie i tak oto pięknie się uśmiechała :-))) do obiektywu:
...i jeszcze zbliżenie chusty:
...a tak się blokowała:
Po napięciu chusta wyglądała na ograomną,nawet za dużą ,jak dla mnie,ale po blokowaniu troszkę "zmalała" i jej faktyczny wymiar to 152 x 80 cm.
Chustę zrobiłam na metalowych drutach KP z żyłką , numer 5,5. Zużyłam około 150 gram (czyli jakieś 500 metrów) włóczki Magic Fine (YarnArt) ,kolor numer 546.
No cóż-nie ukrywam,że puchnę z dumy i zadowolenia :-)))
Targana wyrzutami sumienia a propos mojego czarnego swetra,tudzież rękawiczek dla mojej córki, cichaczem wrzuciłam na druty pewien piękny moherek i znowu dziergam Gail :-))
To tyle Tymczasem.
Na koniec chciałabym pięknie podziękowac za komentarze do poprzedniego wpisu-czapka (jednak bez pompona!) i chusta noszą się dobrze-Basia świetnie się w nich czuje.
Z serca dziękuję także za kondolencje , które nadal otrzymuję....dziękuję...
Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i życzę miłego weekendu
Maja
...........................................................................
"...światem zaczęła rządzic jesień,topi go w żółci i czerwieni,a ja tak pragnę-czemu?-nie wiem...-uciec pociągiem od jesieni.Uciec pociągiem od przyjaciół ,pogubic wszystkie kalendarze...."
...........................................................................
Piękna chusta.Dla mnie nadal czarna magia!!
OdpowiedzUsuńAaaale cudowna! :D
OdpowiedzUsuńślicznie Ci ta chusta wyszła - gratulacje. :)
OdpowiedzUsuńChusta wygląda bardzo imponująco - jest śliczna:)
OdpowiedzUsuńoiekne sa te twoje druciane wyroby ja rowniez uwoelbiam takie pieknosci tylko problem w tym ze nie umie robic na drutach. A czapeczka jest urocza pozdrawiam cie serdecznie Gosia
OdpowiedzUsuńMajeczko...jak ja bym chciała cie mieć za płotem....a sąsiadka jestem fajną...hihihi....zaprosiłabym Cie na kawkę...naleweczkę z pigwy....i kursik jak zrobić takie cudo:))pozdrawiam... a prezenty prześliczne:))
OdpowiedzUsuńDziękuję za pochwały :-)))
OdpowiedzUsuńQro Domowa, o ile wiem-mieszkasz gdzieś nad morzem,więc sąsiadką Twą mogę byc :-)))))))
A teraz pięknie łap za drutki i lec do Maknety -tam,jak pisałam,jest opis (tłumaczenie) jak zrobic Gail.A jakby co-inne Dziewiarki na pewno Ci podpowiedzą.Ja też służę moją skromną wiedzą.
Serdecznie pozdrawiam
Nie bede sie powtarzac ze druty to czarna magia, ale zastanawiam sie jak uzyskac te cieniowania hm.....
OdpowiedzUsuńPrzepiekna chusta.
pozdrawiam
ps:z innej beczki Maju swietne zdjecie te w pasku bocznym Ty siedzaca w ogrodzie:)))))
Przepiękna chusta. Sama chętnie bym sobie taką wydziergała.
OdpowiedzUsuńAtenko,te cieniowania to już nie moja sprawka :-) Po prostu włóczka jest cieniowana i podczas dziergania te zmieniające się kolory układają się w pasy :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:-)
piękna ta Twoja chusta
OdpowiedzUsuńA puchnij z dumy Majeczko, bo jest z czego:)
OdpowiedzUsuńIdziesz jak burza z dzierganymi projektami. Prezent od Joanny - fantastyczny !!!
Pozdrawiam serdecznie:))
Zawsze bede pod wrazeniem, przeciez to takie male, tyci tyci, jak Ty to dziergasz :) piekne!!!
OdpowiedzUsuńPrzepiękna chusta, jak pajęczyna rozpostarta na nocnym niebie.
OdpowiedzUsuńMaju, ale się roztańczyłaś z tymi drutami - piękna chusta. A jak zobaczyłam Twoje zdjęcie, na którym dziergasz w plenerze usadowiona w fotelu - to wirtualnie pogryzłam Cię z zazdrości :)
OdpowiedzUsuńŚliczne prezenciki! Pozdrawiam serdecznie.
chust jest cudowna.
OdpowiedzUsuńChusta piękna! :) Piękny prezent. :) Pozdrawiam. :)
OdpowiedzUsuńNo i pięknie wyszła :)))
OdpowiedzUsuńA ta Twoja fruzyna to niezwykle fotogeniczna babka :)
Chusta cudna !!!
OdpowiedzUsuńWygląda na cieplutką i milutką ;-)
Pozdrawiam Agnieszka