Tymczasem....

Blog o tym , co siedzi w mojej głowie Tymczasem....

wtorek, 1 czerwca 2010

Lawendowy upominek :-)



Niedawno przygotowałam mały upominek dla mojej Koleżanki-w ramach rewanżu :-) Wiem,że przesyłka dotarła już do Adresatki,więc mogę pokazac moje lawendowe saszetki tu na blogu :
   










Bardzo lubię robic takie saszetki-z haftem i mereżką ,no i oczywiście z suszoną lawendą w środku :-) Dziś skończyłam kolejną saszetkę,którą sprezentowałam mojej córce .Basia -ku mojemu zaskoczeniu-zażyczyła sobie taki "gadżecik" z okazji Dnia Dziecka :-)) Jutro postaram się sfotografowac nową saszetkę,a dziś pokażę jeszcze kilka,które zrobiłam kiedyś:








 To tyle Tymczasem.Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego,Maja
.................................................................................................................................................................
"Kiedy Cię smutne życie do ziemi przychyla,kiedy złością dookoła zieje cały świat,aby się rozpromienic-spójrz na motyla,albo ptaszka posłuchaj, lub powąchaj kwiat.A jeżeli masz DZIECKO-najszczęśliwszy z ludzi!-które jest jako ptaszek,i motyl,i kwiat-spójrz w oczy Twego Dziecka.W sercu Ci się wzbudzi radośc,której nie zacmi najsmutniejszy świat...." (Julian Ejsmond "Uśmiech Dziecka")
..................................................................................................................................................................
             

17 komentarzy:

  1. Piekne i eleganckie! Malutkie dziela sztuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Maju.!
    Tak długo się nie odzywałaś. Może byłaś zajęta. Jakie to życie jest dziwne. Rozszyfrowałam przypadkiem kim jesteś hi hi hi .A wszystko za sprawą twojego ostatniego posta.Zostawiam jednak moją wiedzę tylko dla siebie.Jak chcesz pogadać na te tematy to na mojej stronie znajdziesz do mnie adres. Przepięknie haftujesz. Tak bardzo podobają mi się twoje poduszeczki lawendowe ,może sobie też zrobię ,jak zdobędę troszkę czasu.
    Pozdrawiam cię z Mglistego Snu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach te Twoje maleństwa, cudowne!!!
    Basia to juz panna że ho ho
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj kochana.
    Ja jestem saszetkami zachwycona, sa przepieknie zrobione. I caly czas je wacham. Dzis tez pokaze je na blogu.
    Pozdrawiam serdecznie cala wasza trojke.

    OdpowiedzUsuń
  5. Maju , piękne są Twoje lawendowe poduszeczki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne są te Twoje lawendowe saszetki, ale czy przypadkiem nie brakuje takiej z literką "E" - którą podziwiłam na żywo:)))
    Pozdrawiam serdecznie także do Ani:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Maju niezmiernie urokliwe są twoje saszetki , niezmiernie precyzyjnie wykonane jak zwykle, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekne! co do joty! :))) może ja też sobie zrobię taką saszetkę z literką D, którą ostatnio u siebie pokazywałam ;) hmm, pozdrawiam i zapraszam do sieibie :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne są Twoje saszetki:) Widziała je u Atenki i się zachwyciłam. Wspaniały blog i żałuję, że dopiero teraz się tutaj znalazłam.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne ... nie od dzisiaj podziwiam Twoje poduszeczki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. witaj Maju :) poduszeczki sa cudowne :) właśnie czytałam u Ateny ( ale z Niej szczęściara) o poduszeczkach od Ciebie , musiałam zajrzeć :))
    są piękne , zapach lawendy uwielbiam.
    Zawsze dokładam małe lawendowe serduszko do moich anielic :)
    zostanę u Ciebie na dłużej :)
    buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczne saszetki!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo efektowny i elegancki haft, starannie i ladnie wykonany wiec saszetkin prezentuja sie naprawde okazale.
    Wiersz "Usmiech dziecka" czytalam po raz pierwszy a poniewaz jestem milosniczka poezji a nawet czasami cos tam "skrobne " sama, wiec zafascynowaly mnie te wersy niesamowicie... Dziekuje za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przecudne te poduchy, niemal czuje się ich zapach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lawendowe poduszeczki zachwycają:)pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z otwartą buzią podziwiałam saszetki u Ateny... Jesteś Mistrzynią haftu, te monogramy są przepiękne!

    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń